Go to ...
RSS Feed

12/12/2017

Świadectwo XVII-wiecznej kultury Gdańska – „Alegoria cnoty małżeńskiej” Hermanna Hana


Hermann Han, „Alegoria cnoty małżeńskiej”, 1600 r. Fot. Sotheby’s.

Hermann Han, „Alegoria cnoty małżeńskiej”, 1600 r. Fot. Sotheby’s.

Jednym z najcenniejszych eksponatów Westpreussisches Landsmuseum (Muzeum Prus Zachodnich) w Warendorf, eksponowanym w sali poświęconej złotemu wiekowi Gdańska, jest pochodząca z 1620 roku tapiseria upamiętniająca zgodę trzech zwaśnionych gdańskich rodów. Cała, misternie tkana scena (142 cm na 547 cm) rozgrywa się na tle panoramy Gdańska i pełna jest symboli i detali obrazujących codzienne życie oraz bogactwo mieszkańców miasta. Tapiserie takie wisiały w tzw. ławie, czyli sądzie miejskim przy Dworze Artusa. Do naszych czasów zachowała się tylko ta jedna. W latach 90–tych tapiseria pojawiła się na rynku sztuki i czy to nie zauważona przez polskie muzea, czy też z braku środków na jej zakup, trafiła do zbiorów Muzeum Prus Zachodnich.

Tapiseria z panoramą Gdańska, 1620 r. Fot. Muzeum Prus Zachodnich.

Tapiseria z panoramą Gdańska, 1620 r. Fot. Muzeum Prus Zachodnich.

Nie pierwszy to taki przypadek i zapewne nie ostatni, gdy wartościowe dzieła sztuki związane z Polską, mogące potencjalnie być ozdobą naszych kolekcji muzealnych, trafiają do zagranicznych zbiorów. Jest to oczywiście część bardziej złożonego problemu u którego podstaw leżą nie tylko skromne możliwości finansowe rodzimych instytucji muzealnych, ale także, jak się wydaje, brak systemowych rozwiązań w rodzaju stałego, centralnego funduszu dysponującego odpowiednimi środkami, który mógłby dostatecznie szybko reagować i umożliwiłby dokonywanie celowych zakupów. Cenne dzieła w dobie powszechnego, nie znającego granic, internetowego rynku sztuki, znikają szybko i często bezpowrotnie. Ze szkodą dla polskiego muzealnictwa. Chlubnym wyjątkiem jest zakupiony w marcu tego roku do zbiorów Muzeum Narodowego w Gdańsku, obraz “Martwa natura wanitatywna” Philippa Sauerlanda, przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Warto kontynuować ten państwowy mecenat, a nadarza się ku temu świetna okazja, bowiem dom aukcyjny Sotheby’s w Londynie, na lipcowej aukcji oferuje do sprzedaży obraz „Alegoria cnoty małżeńskiej”, autorstwa gdańskiego malarza Hermanna Hana, z estymacją 150 000-200 000 funtów.
Hermann Han urodził się najprawdopodobniej około 1575 roku (według niektórych źródeł w 1574), a zmarł na przełomie 1627 i 1628 roku w Chojnicach. Chociaż za miejsce urodzenia przyjmuje się powszechnie Nysę na Śląsku, to ostatnie badania prof. Jacka Tylickiego wskazują raczej na Gdańsk lub jego okolice. Faktem jest, że Hermann Han uznawany się za jednego z najwybitniejszych malarzy późnego manieryzmu i baroku działających w Polsce, którego twórczość znamy głownie z dzieł o tematyce religijnej, pochodzących z dojrzałego okresu kiedy to pracował dla klasztorów w Pelplinie, Oliwie i Żarnowcu. Najwybitniejszym dziełem Hana, potwierdzającym jego pozycję w środowisku i sławę „malarza królewskiego” jest pochodząca z 1623/24 roku „Koronacja Najświętszej Marii Panny”, zamówiona przez opata Leonarda Rembowskiego do ołtarza głównego kościoła w Pelpinie. Pomijając niezwykłe walory artystyczne, realizacja tego zamówienia była nie lada wyzwaniem. Płótno o wielkości ponad 18 metrów kwadratowych malarz miał wykonać sam, bez pomocy uczniów i pomocników – jak stanowił kontrakt. Praca ta została odpowiednio doceniona i wynagrodzona: “malarz otrzymał za nie niezwykle wysokie (i urozmaicone) honorarium: 1200 florenów w ratach, dobrego konia, 2 krowy, 4 wieprze, 12 baranów, 15 gęsi, 40 kur, 30 korców żyta, 40 korców owsa, 20 korców jęczmienia, 5 korców grochu, 3 sadki masła i 4 beczki piwa”.

Hermann Han, „Alegoria cnoty małżeńskiej”, 1600 r. Fragment.

Hermann Han, „Alegoria cnoty małżeńskiej”, 1600 r. Fragment.

Oferowany na londyńskiej aukcji obraz „Alegoria cnoty małżeńskiej” pochodzi z 1600 roku i jest jedną z wczesnych prac Hana. Bliski dziełom Louisa de Caullery oraz Davida Vinckboons, każe upatrywać źródeł jego pierwszych artystycznych inspiracji we Flandrii. Dzieło o wymiarach 44.5 x 156.8 cm przedstawia uroczystość zaślubin Agaty von der Linde, córki burmistrza Gdańska, Johanna van der Linde (siedzi obok młodej pary, pod czerwoną kotarą z kielichem w ręku) z Valentinem von Bodeck – także późniejszym burmistrzem Gdańska. Akcja obrazu, pełnego alegorycznych treści, symboli i ukrytych znaczeń, rozgrywa się na tle wspaniałej i rozległej panoramy ówczesnego Gdańska. Pierwotnie obraz stanowił wieko wirginału, popularnego w XVI i XVII wieku (szczególnie wśród Pań – stąd nazwa) instrumentu muzycznego, znanego z wielu, często słynnych obrazów, jak chociażby „Lekcja muzyki” Vermeera czy „Kobieta siedząca przy wirginale” Molenaera. Najprawdopodobniej instrument był prezentem ślubnym.

Wirginał, Gabriel Townsend, Londyn 1641. Fot. Muzeum Instrumentów Muzycznych, Bruksela.

Wirginał, Gabriel Townsend, Londyn 1641. Fot. Muzeum Instrumentów Muzycznych, Bruksela.

Czy kwota na jaką wycenili obraz eksperci Sotheby’s jest duża? I tak i nie. W 2010 roku Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Elblągu zakupiło za cenę 140 tys. zł dwie niewielkie miniatury (13×11 cm) autorstwa Laurensa de Netara, przedstawiające właśnie Valentina von Bodecke oraz jego syna Nikolausa. Nie ulega wątpliwości, że poziom artystyczny oferowanego na aukcji obrazu Hermanna Hana jest nieporównywalnie wyższy, a jego wycena jak najbardziej adekwatna. Nadarza się więc okazja, aby dzieło Hermanna Hana, ściśle związane z kulturą i historią Gdańska, jednego z najwspanialszych miast XVII-wiecznej Europy, stanowiące świadectwo życia ówczesnych mieszkańców i ich obyczajów, po długiej rozłące znowu powróciło w miejsce gdzie się narodziło.

Źródła

  1. J. Tylicki, Obraz „Alegoria cnoty małżeńskiej”. Klucz do drugiego oblicza sztuki Hermanna Hana, „Biuletyn Historii Sztuki”, 1997/1998, nr 1/2.
  2. Aleksandra Jaśniewicz, Małżeństwo w nowożytnym Gdańsku w świetle XVI- i XVII-wiecznych portretów mieszkańców miasta. Portret w Gdańsku 1425-1700. Malarstwo, rysunek.
  3. Roman Daszczyński, Gdańsk stracił skarby. I wciąż je traci. Gazeta Wyborcza. 2015-03-07.
  4. Jakub Jagiełło, Hermann Han. www. culture.pl

Tags: , , ,

Inne artykuły z kategorii: Aktualności