Go to ...
RSS Feed

12/12/2017

Polonika w muzeach za granicą – zegary Jana Kazimierza


Daniel Schultz, Portret Jana Kazimierza. Fot. Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie.

16 grudnia 1672 r. we francuskim opactwie św. Marcina w Nevers, w wyniku zapalenia płuc zmarł Jan II Kazimierz Waza, król Polski i wielki książę litewski, tytularny król Szwecji. Po abdykacji z polskiego tronu w 1668 r., Jan Kazimierz osiadł we Francji, gdzie Ludwik XIV zapewnił mu dochody z kilku opactw, w tym z opactwa St. Germain des Près.

Na mocy sporządzonego cztery dni przed śmiercią testamentu, ze sprzedaży majątku spłaceni mieli zostać wszyscy “domownicy” pozostający na usługach króla, co miało się zamknąć niebagatelną sumą 200 000 liwrów. Już nazajutrz po śmierci władcy przedstawiciele spadkobierców przystąpili do inwentaryzacji pozostałych ruchomości zmarłego, zarówno tych w opactwie św. Marcina jak i tych znajdujących się w paryskim opactwie Saint-Germain-des- Prés. Spisywanie inwentarza trwało aż do kwietnia. Pośród opisanych w inwentarzu obrazów, tkanin, sreber, mebli oraz innych sprzętów, znajdowało się także 38 różnych zegarów i zegarków w których Jan Kazmierz szczególnie gustował. “Były to zegarki kieszonkowe, budziki, zegary wagowe, piaskowe, słoneczne, często precyzyjnej roboty, z rozmaitymi dodatkami w postaci busoli, globusów czy astrolabii” – jak opisuje Władysław Tomkiewicz.
Opisy konkretnych zegarów w inwentarzu, wycenionych i spisanych przez specjalnie powołanych i zaprzysiężonych do tego celu zegarmistrzów, przypominają dwa zegary znajdujące się w zbiorach za granicą, które wiązane są z osobą Jana Kazimierza.

Lukas Weydmann, zegar stołowy, Kraków, 1648 r. Fot. British Museum w Londynie.

Jeden z nich znajduje się w British Museum w Londynie. Jest to zegar stołowy typu architektonicznego tzw. wieżyczkowy, wykonany w 1648 r. w Krakowie przez Lukasa Weydmanna. Wspomina go i reprodukuje w swoim opracowaniu Władysław Tomkiewicz.

Caspar Buschman, Johann Reinhold z Augsburga, zegar kaflowy, ok. 1586 r. Fot. Royal Museums Greenwich, National Maritime Museum.

Drugi zegar, tzw. kaflowy, to wspaniały przykład renesansowej sztuki, rzemieśliniczego kunsztu i zegarmistrzowskiego geniuszu! Wydaje się, że jest w Polsce zupełnie nieznany! Znajduje się w Royal Museums Greenwich, National Maritime Museum. Pochodzi z około 1586 r. i chociaż jest sygnowany przez Caspara Buschmana, to uważa się, że został wykonany przez Johanna Reinholda z Augsburga.

Caspar Buschman, Johann Reinhold, zegar kaflowy, fragment. Fot. Royal Museums Greenwich, National Maritime Museum.

Trudno orzec, czy dwa te zegary pochodzą z pośmiertnej spuścizny Jana Kazimierza. Mogło z nimi być tak jak z klejnotami króla, które “tak bardzo nęciły panie francuskie”. Jedna ze znanych wówczas dam, baronowa de Sévigné, tak pisała o Janie Kazimierzu w czasie jego pobytu w Paryżu: “Król polski interesuje tu żywo nasze damy. Ma kosztowności, które tu dla nich wszystkich są przynętą i chociaż nie młody ani piękny, ani nawet bardzo dowcipny, jest przecież wielce poszukiwany”.
I tak jak na klejnoty, tak i na zegary mogło się znaleźć wielu chętnych, lecz równie dobrze mogły zostać zbyte jeszcze za życia króla na pokrycie bieżących wydatków.

Źródła:
Władysław Tomkiewicz, Z dziejów polskiego mecenatu artystycznego w wieku XVII, Wrocław 1952.

 

 

Tags: ,

Inne artykuły z kategorii: Aktualności