Polska strata wojenna na aukcji w Berlinie!

Gorące poniedziałkowe popołudnie. Kolejny katalog aukcyjny do zweryfikowania (który to już dzisiaj?). Tym razem dom aukcyjny Grisebach GmbH w Berlinie i aukcja XIX wiecznego malarstwa. Przeglądam: Adolf Menzel – kilka rysunkowych studiów i wysoko wyceniony obraz „Łyżwiarze”, dalej z ciekawszych Oswald Achenbach, Carl Spitzweg, Walter Leistikow, zimowy pejzaż Maxa Clarenbacha (mam wrażenie, że od jakiegoś czasu krąży po aukcjach, ale ładny w nastroju). Przerzucam następną stronę (jak zawsze z nadzieją) i nagle… Nie mogę uwierzyć! Jest!!! Lovis Corinth i jego „Portret damy z wachlarzem”! Obraz z 1906 r., sygnowany i datowany. Zachowany w świetnym stanie. Malowany alla prima, z widocznym już i tak charakterystycznym dla późniejszych dzieł Corintha ekspresyjnym duktem pędzla.

Lovis Corinth, „Portret damy z wachlarzem”, 1906 r. Fot. Grisebach GmbH

Dla pewności robię zdjęcie i potwierdzam aplikacją ArtSherlock – wynik jest pozytywny. Obraz widnieje w bazie polskich strat wojennych prowadzonej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pod numerem karty 10447. Wysyłam wiadomość do Wydziału Strat Wojennych w MKiDN i na wszelki wypadek także telefonuję z informacją. W takich przypadkach czas jest decydujący. Do aukcji pozostały niespełna trzy tygodnie a przygotowanie kompletnej dokumentacji do wniosku restytucyjnego to długotrwały proces.

Autor obrazu, Lovis Corinth (1858-1925), to jeden z najwybitniejszych malarzy i grafików niemieckich drugiej połowy XIX i początku XX wieku. Urodzony w Prusach Wschodnich, studiował w akademiach artystycznych w Królewcu, Monachium i w paryskiej Académie Julian. Znany głównie jako znakomity ekspresjonista. W jego twórczości znajdujemy zarówno sceny rodzajowe i religijne, jak i pejzaże, martwe natury oraz portrety. W 1937 r. 295 ekspresjonistycznych dzieł Corintha, uznanych przez nazistów za tzw. „sztukę zdegenerowaną” zostało skonfiskowanych.

 

Karta inwentarzowa Portretu damy z wachlarzem. Fot. dzielautracone.gov.pl

Portret przedstawia Eleonorę von Wilke, hrabinę Finkh i jest jednym z kilku znanych jej wizerunków namalowanych przez artystę. „Pochodzi z dawnej kolekcji Leo Smoschewera z Wrocławia i został zakupiony do zbiorów SMdbK [(niem.: Schlesisches Museum der bildende Künste – Śląskie Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu, przyp. autora] w maju 1937 r. w Bankhaus Heimann we Wrocławiu za 1300 RM . Wcześniej był już jednak eksponowany w gmachu muzeum w sali XII jako depozyt tegoż banku. W czerwcu 1942 r. zabezpieczony w składnicy w Kamieńcu Ząbkowickim.” (Robert Heś, Utracone skarby dawnych wrocławskich muzeów, Wrocław, 2017).

Leo Smoschewer (1875-1938) był przedsiębiorcą i przemysłowcem pochodzenia żydowskiego, zarządzał koncernem „Smoschewer & Co.” produkującym kolejki polowe, lokomotywy i walce drogowe. Był także kolekcjonerem dzieł sztuki. W jego zbiorach znajdowało się ok. 75 obrazów, akwarel, rysunków i dzieł graficznych, “prac ważnych współczesnych malarzy niemieckich, takich jak Lovis Corinth (który w 1906 roku sportretował panią Elise Smoschewer), Wilhelm Leibl, Max Liebermann, Max Slevogt, Hans Thoma i Wilhelm Trübner. Równie liczne były dzieła wykładowców wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych między innymi Alexandra Kanoldta, Konrada von Kardorff, Carla Mense, Oskara Molla, Hansa Purrmanna i Maxa Wisliceniusa. W zbiorze znalazły się również rzeźby Augusta Gaula, Theodora von Gosen i Georga Kolbe” (więcej o śląskich kolekcjach dzieł sztuki na portalu www.slaskiekolekcje.eu).

Po dojściu Hitlera do władzy w 1933 r., w Niemczech rozpoczęły się prześladowania ludności żydowskiej. Dotknęły one również Smoschewera i jego rodzinę. W 1938 r. po aryzacji przedsiębiorstwa, Leo Smoschewer zmarł. W rok później w tragicznych okolicznościach odeszła także jego żona Else, odbierając sobie życie. Kolekcja sztuki została skonfiskowana. “Kilka dzieł trafiło do muzeów we Wrocławiu i Görlitz, inne zostały sprzedane handlarzom dziełami sztuki lub prywatnym właścicielom”.

Lovis Corinth, „Portret żony artysty”, 1908 r. Fot. Grisebach GmbH

„Portret damy z wachlarzem” to nie jedyny obraz Lovisa Corintha ze zbiorów dawnego Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu jaki zaginął podczas II wojny. Znajdował się tam również znakomity „Portret żony artysty” –  Charlotty Berendt, namalowany w 1908 r. W listopadzie 2008 r. został on sprzedany, również w domu aukcyjnym Grisebach, za kwotę ponad 232 tys. euro. W odniesieniu do tego obrazu, od kilku lat Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego prowadzi działania restytucyjne.

W tym miejscu należy mocno podkreślić, że w przypadku dóbr kultury wywiezionych z Wrocławia pod koniec i po zakończeniu II wojny światowej, które „znajdowały się na terenach Ziem Zachodnich, kiedy ziemie te znalazły się w granicach Rzeczypospolitej Polskiej” i „należały przed wojną do państwa i samorządów oraz innych instytucji o charakterze pu­blicznym, a także osób prywatnych, które pozostawiły je, wyjeżdżając do Niemiec” – Polska posiada określony postanowieniami prawa międzynarodowego tytuł prawny. W myśl tego oba obrazy Lovisa Corintha powinny zostać zwrócone Polsce.

Pozostaje mieć nadzieję, że tym razem uda się skutecznie zablokować aukcję obrazu i „Portret damy z wachlarzem” Lovisa Corintha zostanie wycofany z licytacji, co być może umożliwi jego powrót do symbolicznego spadkobiercy tradycji i dawnych zbiorów Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych – Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

 

 

Korzystanie z materiałów redakcyjnych Magazynu ArtSherlock bądź dokonywanie ich opracowań w celach komercyjnych wymaga uzyskania zgody Fundacji Communi Hereditate. W tym celu prosimy o kontakt: info@communihereditate.pl

INNE ARTYKUŁY Z KATEGORII: Straty wojenne

Polski bohater w muzeum Hitlera w Linzu – epilog.

Polska strata wojenna na aukcji w Berlinie!

Portret Augusta II ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie – nowa atrybucja.